Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Reset 41k. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Reset 41k. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 listopada 2021

Cykl Resetów co 41 000 lat - 4

Cykl Resetów co 41 000 lat

Część 4


5. Gwałtowność resetu 41k

5.1 Planetarny synchronizm

Jakaż zadziwiająca zbieżność cykli 41k z okresami obiegu wokół Słońca wszystkich planet. Wziąłem pod rozwagę również planety karłowate jak Ceres, Pluton i Eris. Z ok. 5% dokładnością wszystkie planety i Ceres znajdują się w tym samym miejscu względem gwiazdozbiorów co 20 939 lat. Pozostałe planety karłowate są po przeciwnej stronie słońca (Pluton i Eris). Zaś po podwojeniu tego czasu, czyli 41 878 lat wszystkie planety wraz z karłowatymi znowu są tam, gdzie były. Co to oznacza? Są siły od planet w układzie Słonecznym, które synchronicznie subtelnie oddziałują na Ziemię (i siebie na wzajem) tak jak działają przypływy i odpływy. Jowisz i Saturn tym rządzą. Zdudnienia w tej samej fazie są co 41 878 lat.

Czy w ogóle płaszcz Ziemi może mieć inną oś obrotu niż jądro? Wydaje się to niewiarygodne i sam nie przypuszczałem, że jest to możliwe aż nie zacząłem badać sprawy głębiej. Zazwyczaj myślimy, że jeżeli oś Ziemi miałaby się zmienić to CAŁEJ Ziemi, włączając w to jądro. Jednakże wnętrze Ziemi jest płynne choć z potężnymi mega strukturami.




Strona „Science Alert” [https://www.sciencealert.com/there-s-evidence-that-earth-tipped-on-its-side-84-million-years-ago] publikuje artykuł, który mówi, że 84 miliony lat temu Ziemia gwałtownie zmieniła swoją oś. I oto co naukowcy mówią własnymi słowami: „True polar wander would look like the Earth tipping on its side, and what's actually happening is that the whole rocky shell of the planet – the solid mantle and crust – is rotating around the liquid outer core.” Co znaczy: „Prawdziwa wędrówka polarna wyglądałaby tak, jakby Ziemia przechylała się na bok, a tak naprawdę cała skalista skorupa planety – stały płaszcz i skorupa – obraca się wokół płynnego jądra zewnętrznego.

Oś Ziemi się chybocze z okresem 41k, to fakt. Jedynie przypuszczam jaka tego może być przyczyna. Ktoś może zapytać: dlaczego siły oddziaływania zmiany osi skorupy Ziemskiej na oś jądra Ziemi nie zachodzą łagodnie, rozłożona na okres całych 41k lat, wręcz sinusoidalnie? Odpowiem, że nie wiem, ale wygląda na to, że tak jak w uskokach tektonicznych tak i w tym przypadku naprężenia głęboko wewnątrz planety kumulują się by rozładować się w sposób gwałtowny. Przyczyną mogą być mega struktury wewnątrz planety, o których pisałem wcześniej. To co ja wskazuję, to tylko fakt, że te naprężenia powstają z powodów zasad fizyki. Jak faktycznie te naprężenia się kumulują i rozładowują to kwestia dalszych naukowych badań. Skały osadowe zdradzają historię tych cykli. Natomiast to jaki czynnik naprężeń jest dominujący, jakie siły przeważają ponad innymi to kwestia żmudnych geologicznych badań na głębokim wnętrzem Ziemi. Ja pokazuję możliwy mechanizm, ale też pokazuję skutki tego mechanizmu zapisane w skałach osadowych.



Oto przykład najnowszych badań na stronie Science Alert [https://www.sciencealert.com/deepest-earthquake-ever-detected-where-one-wasn-t-thought-possible]. W tym artykule naukowcy wyrażają swoje zaskoczenie z odkrycia trzęsień Zimie na niespotykanej głębokości 751 km, tam, gdzie tych trzęsień nie powinno być ze względu na plastyczność rozgrzanych warstw. Badania nad głębokim wnętrzem Ziemi są dopiero w fazie początkowej, jeszcze wiele jest do odkrycia.


5.2 Skały przecięte jak nożem

Przejdźmy do faktów jak to się działo jako skutek zapisany w skałach. W różnych częściach świata i w różnych okresach geologicznych panowały różne warunki do rozwoju roślin – mniej lub bardziej sprzyjające, mniej lub bardziej wrażliwe na zmiany klimatu. Szczęśliwie w rezerwacie Peak District [http://www.peakscan.freeuk.com/peak_district_geology.htm] mam dostęp do skałek, wapieni, które rodziły się w płytkim morzu 300 mln lat temu w okresie karbonu – bardzo obfitego wzrostu roślin na Ziemi. Wielokrotnie robiłem wycieczki do tych skałek i nie raz tam powrócę. Skały te to prawdziwa księga historii Ziemi. Trzeba tylko umieć ją czytać.



W niektórych miejscach wiele warstw skał jest odsłoniętych, całe ściany skalne o wysokości dziesiątek metrów. Np. skały Harpur Hill widoczne poniżej.



Używając mikrowarstw 676 lat mogłem dość dokładnie oszacować w jakim tempie warstwy wapieni się tu osadzały. W ten sposób oznakowałem cykle 41k (zdjęcie poniżej). Wyraźnie widać, że skały są przedzielone co 41 tys. lat jakby miękki tort ostrym nożem potraktować. I bynajmniej nie są to lokalne pęknięcia. Na zdjęciu powyżej wyraźnie widać, że te cięcia są widoczne z odległości wielu mil i obejmują całą strukturę skalną wszerz i w głąb.



                Co takiego się stało, że skała, która wszystkie inne kataklizmy, w tym resety co 676 lat zintegrowała w sobie niemal jednolicie, a resety 41k skałę dosłownie przecięły? To pokazuje jak bardzo te zjawiska musiały być katastrofalne dla całego świata roślin i zwierząt, że cała natura „wstrzymała oddech”. Po drugie całe to zjawisko jest skumulowane w jednym bardzo wąskim przedziale czasu. Linia „cięcia” jest bardzo wąska w pionowej skali czasu. Dlatego nazywam te zjawisko resetem. Tak jest w praktyce, tak to pokazują skały.

 

6. Gdzie się znajdujemy w tym cyklu

                Geologia, a ściślej sedymentologia bardzo rzadko pokazać może teraźniejszość. Natrafiłem jednak na zdjęcie rodzynek, gdzie warstwy wciąż się budują. Wiele bym dał by te osady zbadać.



                Na samym dole wyraźnie widzą już wyraźnie widać skamieniałą część osadów. Na górze wciąż rośnie las dodając do osadów dużo materii organicznej. W głównej części te osady wciąż są piaskowe. Pomimo to mikrowarstwy się zarysowują, choć na tak słabym zdjęciu trudno je jednoznacznie wyróżnić.



                Strzałkami pokazałem pięć kolejnych cykli Milankovicia 41k, co oznaczałoby, że te warstwy obejmują okres ponad 200 000 lat. Dodam, że ostatnich lat. Oczywiście zrobiłem szacowanie mikrowarstw na zdjęciu wysokiej rozdzielczości. Policzenie dokładne byłoby możliwe tylko na miejscu. Każdy cykl obejmuje cztery warstwy: dwie brązowe „A” i „C”, oraz dwie białe: „B” i „D”. Jak widać od samej góry warstwy brązowe oznaczają okres bujnego rozwoju roślinności a białe przeciwnie – spustynnienia. Te cztery warstwy w każdym cyklu 41k „A, B, C, D” to dwa okresy cyklu 23k. Jeden okres to „A, B”, a drugi okres to „C, D”. Ponieważ 23k nie jest podwielokrotnością 41k to dlatego pasy te zmieniają swoją szerokość w kolejnych okresach 41k. Czasem przesunięcie w fazie tych dwóch cykli Milankovicia jest tak duże, że któraś z tych warstw może zniknąć niemal całkowicie, kiedy pozostałe będą bardzo szerokie. Tak silne zaburzenie widać pomiędzy liniami „4” i „5”.

                To co jest ważne to widać, że jesteśmy obecnie u kresu brązowej warstwy w sposób ewidentny. Nie wiadomo tylko ile lat lub setek lat nam pozostało. Aby to rozstrzygnąć to trzeba wrócić do badań z wydarzeń sprzed ok 41 000 lat z części 1. Zakres podanych dat to 41050 do 41560 lat. Oraz trzeba sobie przypomnieć z części drugiej obliczenie średniego okresu nutacji = 41237 lat. Różnica ekstremalna to

41237 – 41050 = 187 lat pozostałych.

Zostało mniej lat do spodziewanego zdarzenia niż lata przekroczone, czyli:

41560 – 41237 = 323 lata przekroczone.

Z tego wynika, że zdarzenie ma bardzo wysokie prawdopodobieństwo zajścia, można powiedzieć, że jest „spóźnione”. Dlatego tak ważne jest obserwowanie zjawisk poprzedzających.


7. Jak rozpoznać nadchodzący reset 41k

Do zjawisk poprzedzających reset 41k na pewno należą:

1.       Przyśpieszone wędrowanie pola magnetycznego – obserwowane

2.       Postępujące osłabienia pola magnetycznego – zaobserwowano

3.       Powiększanie się dziury ozonowej (związane z polem) – obserwowane

4.       Chaotycznie pojawiające się dodatkowe bieguny pola – zaobserwowano

Tutaj przykład zaobserwowanych narastających anomalii magnetycznych [http://fizyka.net.pl/aktualnosci/aktualnosci_zf3.html]



5.       Wstrząsy sejsmiczne na bardzo dużych głębokościach Ziemi – właśnie odkryte

6.       Wzmożony wulkanizm – dużo słyszymy i o tym - początki

7.       Gwałtowne zmiany w poruszaniu się niektórych kontynentów – brak sygnałów

8.       Przyśpieszenie zatapiania lub wynurzania niektórych lądów – brak sygnałów

9.       Fale tsunami „znikąd” i potężne fale tsunami po wstrząsach sejsmicznych.

10.   Superwulkanizm – naukowcy ostrzegają, choć jeszcze tego nie ma.

8. Co potem i jak się przygotować

8.1 Warunki klimatyczne

Po tych wydarzeniach niewielu ludzi pozostanie, chyba że będziemy rozumieć zjawisko by umieć się chronić przed promieniowaniem ultrafioletowym i promieniowaniem kosmicznym przez setki lat. Na powierzchni Ziemi będzie ponowne spustynnienie, a z czasem nawet zlodowacenie, które może trwać i tysiące lat.

Ten rodzaj kataklizmu jest tak długotrwały, że jeżeli ludzkość chce przetrwać z zachowaniem swego dorobku cywilizacji to MUSI zejść pod ziemię może nawet na setki lat. MUSI zabrać nie tylko domy, ale fabryki, uprawy (zapewne hydroponiczne), stacje energetyczne, laboratoria, uzbrojenie i wojsko. Jest to swoisty test dla ludzkości, czy potrafi to uczynić w kooperacji całej swej cywilizacji, czy może ponownie jak mówi prehistoria – ludzie będą przepychać się i walczyć aż do własnego wyniszczenia.


8.2 Ziemia zewnętrzna i Ziemia wewnętrzna...

Jeżeli nie będzie kooperacji to znowu ludzkość podzieli się na tych, którzy zejdą do podziemi i przetrwają razem ze swoją technologią i dorobkiem naukowym i tych, którzy pozostaną na zewnątrz i nielicznie przetrwają. Będą próbować się rozwijać w bardzo trudnych warunkach bez zachowanej infrastruktury.

Ludzie na zewnątrz stracą wszystko, cały dorobek wiedzy i technologii. Odrodzą się liczebnie i cywilizacyjnie, a pewnego dnia staną do walki z tymi, którzy się pochowali. Ludzie „nieba” albo inaczej: „wystawieni na zabójcze działanie nieba” przetrwają głównie na północy, gdzie grubość atmosfery łagodzi działanie promieni UV, ale nie promieniowania kosmicznego.

I ponownie ludzie „nieba” nie będą mieć szans obronić się przed tymi co zachowali technologię pod ziemią. Ci co wyjdą będą czuć się dzierżawcami dorobku ludzkości i jej potęgi, ale wybiorą nie zjednoczenie, ale by ci którzy zostali na zewnątrz byli ich niewolnikami. I tak historia kołem się zatoczy. Nowy „Sumer” na tabliczkach się napisze.


Swami Saishiva

sobota, 6 listopada 2021

Cykl Resetów co 41 000 lat - 3

Cykl Resetów co 41 000 lat

Część 3


4. Cykle Milankovicia a pole magnetyczne Ziemi.

 

4.1. Mechanizm magnetycznego pola Ziemi

Pole magnetyczne Ziemi jest wytwarzane przez jądro Ziemi. Jest stałe żelazne jądro o temperaturze daleko ponad temperę Curie, co sprawia, że jądro nie posiada właściwości magnetycznych. Na zewnątrz stałego jądra jest jądro płynnego żelaza. Pole magnetyczne Ziemi wytwarzane jest w zewnętrznym jądrze płynnego żelaza, które krąży w prądach konwekcyjnych pomiędzy płaszczem Ziemi a stałym jądrem [https://tylkonauka.pl/wiadomosc/naukowcy-potwierdzili-ze-wewnetrzne-jadro-ziemi-jest-cialem-stalym]. Lub prawie stałym jądrem

[https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/wyjasniono-nietypowe-zachowanie-wewnetrznego-jadra-ziemi].



Dlaczego prądy konwekcyjne tworzą pole magnetyczne? Bo towarzyszy temu przepływ prądu, który to indukuje przepływ prądy w kolejnych strumieniach konwekcji i prowadzi do dalszej organizacji pola magnetycznego. Były prowadzone badania laboratoryjne na potwierdzenie tego. Wystarczyło wprowadzić w ruch wirowy płynny metal a pole magnetyczne samoistnie się pojawiało. Ponadto miało tendencje do nieoczekiwanego przełączania się do kierunku przeciwnego przechodząc przez fazę wielobiegunowego chaosu i częściowego zaniku. Na rysunku powyżej pokazano jak skomplikowane są linie pola magnetycznego w samym jądrze, co wynika ze złożoności prądów konwekcyjnych.




Tak więc płynne żelazo choć nie ma właściwości magnetycznych, bo temperatura jego jest daleko powyżej punktu Curie, to jednak właściwości elektryczne sprawiają, że pole pojawia się dzięki wirom konwekcyjnym. 

Oto badania [https://complex.umd.edu/research/MHD_dynamos/MHD_dynamos.php]. 

Oraz film [https://youtu.be/rAYW9n8i-C4].

 

4.2. Stabilność pola magnetycznego

Stabilność pola magnetycznego zależy od stabilności tych prądów konwekcyjnych. To zrozumiałe. Problem jest ze stabilnością tego pola i wiele badań temu zostało poświęconych. Jedno z nich to z 2020 roku badania na uniwersytetach w Leeds i Kalifornii. Pokazują one, że pole magnetyczne Ziemi może się zmieniać nawet dziesięć razy szybciej nisz do tej pory sądzono. Tutaj link [https://dzienniknaukowy.pl/planeta/zmiany-pola-magnetycznego-moga-zachodzic-duzo-szybciej-niz-dotychczas-sadzono]. 






W tej pracy pokazano coś, co mnie szczególnie interesuje w aspekcie wpływu płaszcza Ziemi, ruchów magmy i kontynentów na samo jądro zewnętrzne płynnego żelaza. To zakłócenie może nawet doprowadzić do zmiany biegunów. Oto ta praca [https://theconversation.com/the-earths-magnetic-field-reverses-more-often-now-we-know-why-96957].




Pole magnetyczne jest wrażliwe i reaguje w obie strony na wiry jądra zewnętrznego. Również poruszenie wirów jądra zewnętrznego wpływa na tektonikę płaszcza Ziemi powyżej. Ten wpływ jest zaskakująco mocny, bo jak inaczej wyjaśnić, że nawet uderzenia wiatru słonecznego może powodować wstrząsy sejsmiczne a nawet wielkich trzęsień Ziemi? Oto praca, która o tym mówi [https://tylkonauka.pl/wiadomosc/naukowcy-przyznali-ze-duze-ozblyski-sloneczne-wywoluja-silne-trzesienia-ziemi]. W tym artykule nie zgadzam się z tezą o piezoelektrycznym oddziaływaniu. Ja skłaniam się do mechanicznej rekcji jądra na nacisk wiatru słonecznego przenoszonego poprzez pole magnetyczne.

Można by się pokusić o stosowne obliczenia jak wielka jest to siła nacisku. Wikipedia, podaje, że wielkość magnetosfery to ok 10 do 12 promieni Ziemi [https://pl.wikipedia.org/wiki/Magnetosfera, czyli:

Rm = ok. 70 000km = 7*10^7m]

Powierzchnia tarczy magnetosfery:

Sm = pi*Rm^2

Odległość Ziemi do Słońca to:

Rz = 1.5*10^11m

Powierzchnia sfery zawierająca orbitę Ziemi:

Sz = 4*pi*Rz^2

Stosunek powierzchni tarczy magnetosfery do powierzchni sfery zawierająca orbitę Ziemi pokazuje jaką część wiatru słonecznego przejmuje magnetosfera, jaki jest udział „U” Ziemi w wietrze słonecznym:

U = Sz / Sm = pi*Rm^2 / (4*pi*Rz^2) = 0.25 * (Rm / Rz)^2 = 0.25*(7/1.5 *10^-4)^2

U = 5.4 * 10^-8

Masa wiatru słonecznego

[https://pl.wikipedia.org/wiki/Wiatr_s%C5%82oneczny] Ms uwalnianego na sekundę to:

Ms = 10^9 kg

Masa uderzająca w Ziemię to:

Mz = U * Ms = 5.4 * 10^-8 * 10^9 kg/s =  54 kg/s

Niedużo, tylko 54 kg/s, ale przy prędkości do 889 km/s

Ek/s = (m*v^2)/2 = 27*(0.889*10^6)^2 = 21*10^12 j/s

Moc uderzenia wiatru, czyli energia na sek. wynosi do 21 GW.

Porównajmy to z koronalnym wyrzutem masy [https://pl.wikipedia.org/wiki/Koronalny_wyrzut_masy]. Prędkość do 2000km/s, więc kwadrat prędkości 5 razy większy. Sięga miliardów ton, więc weźmy razy 3. Osiąga 50mln km w okolicach Ziemi, czyli promień Rk = 25*10^9.

Tutaj U’ = (Rk/Rm)^2 = (70/25 *10^-3)^2 = 7.8 *10^-6 – ponad 100 razy większe.

U’ / U = 7.8 *10^-6 /  5.4 * 10^-8 = 145

Moc koronalnego wyrzutu masy jest więc ok. 3*5*145 razy większa ok. = 2200 razy większa i wynosi 45 TW. Przy czasie trwania ok 5 min (45TW *300s = 13Pj) mamy energię rzędu kilku bomb wodorowych (5 Pj). To zatrzęsie porządnie. Meteoryt tunguski miał energię 29 Pj (patrz tu [https://youtu.be/JFiBXFFzT5c]). Ale naukowcy twierdzą, że takie potężne koronalne wyrzuty masy mogą zmienić klimat na całej Ziemi. Oznacza to, że moje obliczenia są mocno niedoszacowane. I pamiętajmy, że cała ta energia jest przenoszona przez pole magnetyczne, więc mechanicznie oddziaływane na strumienie płynnego żelaza i je przestawia, wygasza wzmacnia, rozgrzewa.

4.3 Cykl Milankovicia a warstwa ozonowa

Jak wcześniej wykazałem, również cykl Milankovicia mechanicznie oddziałuje na wiry płynnego żelaza. Może to bardzo skutecznie zakłócić pole magnetyczne a nawet je czasowo wygasić, jak pokazują wcześniejsze badania dotyczące wydarzenia sprzed 41k lat. To są fakty. Oto kolejny artykuł na ten temat [https://dzienniknaukowy.pl/planeta/odwrocenie-pola-magnetycznego-42-tys-lat-temu-moglo-spowodowac-masowe-wymieranie].


W tym artykule, w puncie „Ziemia bez ochrony”, czytamy wypowiedź naukowca: „Podczas załamania pola magnetycznego Ziemia pozostawała bez ochrony przed rozbłyskami słonecznymi i promieniowaniem kosmicznym. - Niefiltrowane promieniowanie z kosmosu rozrywa cząsteczki powietrza w ziemskiej atmosferze, oddzielając elektrony i emitując światło. Proces ten nazywamy jonizacją - mówi prof. Turney. - Zjonizowane powietrze dosłownie "usmażyło" warstwę ozonową Ziemi, wywołując falę zmian klimatycznych na całym globie – dodaje.” Warto poczytać cały artykuł.

 

Ja tylko sugeruję mechanizm i pokazuję, że cykl Milankovicia 41k naprawdę może być przyczyną wszystkich tych zjawisk. Bez wątpienia w sytuacji zaniku pola magnetycznego warstwa ozonowa jest unicestwiana przez promieniowanie kosmiczne. To poważnie niszczy życie na Ziemi. Ludzie cierpią jak od choroby popromiennej a rośliny są poparzone. Podobne objawy jak z resetu 676, ale przyczyną zniszczenia warstwy ozonowej jest inna – masowo spalające się meteoryty w górnych warstwach atmosfery. Ozon, O3 to wyjątkowo reaktywny tlen i spalenie go przez już palące się meteoryty w masowej skali jest czymś dużo łatwiejszym niż spalanie w tlenie O2, to oczywiste.

 

W następnym, ostatnim już odcinku, pokażę jaka jest gwałtowność resetu 41k, zwanym też wydarzeniem „Adamsa”. Oraz gdzie obecnie znajdujemy się w tym cyklu.

Swami P. SaiSiwa

środa, 3 listopada 2021

Cykl Resetów co 41 000 lat - 2

Cykl Resetów co 41 000 lat

Część 2

3. Cykle Milankovicia a wulkanizm

Milanković określił trzy cykle zmian w orbitalnym i wirowym ruchu Ziemi wokół Słońca. Są to: precesja, nutacja i mimośród orbity. Wszystkie te parametry cyklicznie się zmieniają, każdy we własnym okresie warunkując ilość otrzymanej energii słonecznej przez Ziemię i to warunkuje klimat w skali długofalowej. Wspominałem o tym już w opisie cyklu katastrof co 676 lat. Można sobie tę wiedzę odświeżyć tutaj: [ https://astronet.pl/index.php/2020/03/20/cykle-milankovicia/]. Oczywiście na klimat ma wpływ wiele innych czynników, jak aktywność Słońca, wybuchy supernowych, komety, asteroidy, wulkanizm. W tym artykule szczególnie mnie interesuje wulkanizm w skali globalnej czy nawet super-wulkanizm, który może wprowadzić Ziemię w całkowite załamanie klimatu a nawet zlodowacenie.


3.1. Nutacja


Na szczególną uwagę z cykli Milankovicia zasługują zmiany w nutacji. Można to nazwać „chybotaniem” się planety. Ogromny wpływ na stabilizację Ziemi na nas Księżyc. Bez niego chybotanie byłoby chaotyczne i ekstremalne jak w przypadku Marsa. W powyższym artykule pokazany jest przebieg czasowy zmian tych trzech cykli Milankovicia: precesji, nutacji i mimośrodu:



Dla nutacji zaznaczyłem okres początkowy oraz końcowy na jego szczycie i ponumerowałem kolejno pełne cykle. Pozostałą resztkę cyklu za cyklem (24) i przed cyklem (1) oceniłem na ¼. Oto obliczenie średniego okresu nutacji na przestrzeni miliona lat pokazanego na wykresie:

Ilość cykli = ok 24 i ¼

Okres = 1 mln lat

Cykl nutacji = 1000000 / 24.25 = 41237 lat

Idealnie mieści się w przedziale (niemal pośrodku) lat podanych w poprzedniej części dotyczącej ostatniej katastrofy to jest.: od 41050 do 41560 lat. Gdyby przyjąć, że ilość cykli na wykresie jest niedokładnie odczytana i jest w przedziale np. od 24.2 do 24.3 cykli, to dokładność tej liczby można oszacować na +/- 0.2%. Wynik niezwykle dokładny.


3.2. Czym jest zmiana nutacja dla naszej planety.


Cykl zmian nutacji to zmiana rozwartości stożka precesji Ziemi. Nutacja ulega niewielkim zmianom w zakresie od kąta 22.1° do 24.5°. Choć zmiany to zaledwie 2.4° to na powierzchni Ziemi jest to przemieszczenie osi wirowania o 267 km, co jest kilkakrotnie więcej niż grubość kontynentów. Więc dla kontynentów nie jest to bez znaczenia.


 

Ziemia nie jest idealnym wirującym bąkiem. Ziemia nie jest jednorodnym ciałem stałym. Nie ma idealnie symetrycznego rozłożenia masy kontynentów w stosunku do oceanów. Chybotanie jest nieuniknione. Wirowanie Ziemi się zmienia, ale też wiadomo, że oznacza to, że przenoszenie ZMIAN ruchu wirowego na jądro jest opóźnione w fazie. Oddziaływanie planet jak Saturn, Jowisz zwłaszcza, też Słońca i Księżyca na Ziemię jest niesymetryczny, bo jak wspomniałem kontynenty są niesymetryczne w stosunku do oceanów. To zakłóca jednorodność wirowania Ziemi, czyli to zakłócenie zaczyna się od warstwy zewnętrznej. Z drugiej strony nie ma sztywnego połączenia płaszcza Ziemi z jej jądrem, więc jądro swojej osi wirowania może nawet nie zmienić wcale albo zmienić z opóźnieniem. Jedynym medium wymuszającym zmianę osi jądra są same prądy konwekcyjne płynnego jądra i magmy powyżej krążące pomiędzy jądrem stałym Ziemi a jej płaszczem.

W istocie nie jest ważne czy zmiana osi zmienia się od jądra czy od płaszcza. Ważna jest okresowa desynchronizacja jądra i płaszcza w cyklu nutacji, która to musi zakłócić prądy konwekcyjne wewnątrz Ziemi.

Tutaj można przeczytać o zmianach osi Ziemi wywołane nieznanymi czynnikami w historii ewolucji planety a ponadto zmiany osi płaszcza planety do jądra – tzw. prawdziwa wędrówka biegunów osi wirowania (nie chodzi o magnetyczne bieguny): [https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/nowa-tajemnica-nauki-dlaczego-ziemia-nagle-zmienila-os-obrotu]. To daje mi uzasadnione podstawy do rozważań o skutkach zmian nutacji Ziemi. Nawet sama rotacja Ziemi ulega zakłóceniom, czytaj tu: [https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/rotacja-ziemi-nagle-przyspieszyla-rozwaza-sie-wprowadzenie-ujemnej-sekundy]. W kolejnym artykule można przeczytać, że nawet stabilna rotacja płaszcza Ziemi nie jest idealnie synchroniczna z jądrem: [https://cordis.europa.eu/article/id/33143-eufunded-study-finds-planets-inner-core-moving-much-slower-than-previously-believed/pl].

Im płynniejsze ciało, jak np. Słońce, tym różnice w rotacji wewnętrznej a zewnętrznej, a nawet różnice w rotacji biegunowej a równikowej są większe. Tutaj: [https://pl.wikipedia.org/wiki/Rotacja_r%C3%B3%C5%BCnicowa], oraz tu: [https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/jadro-slonca-rotuje-szybciej-niz-jego-powierzchnia-3491.html]

 

3.3 Gigantyczne struktury w Ziemi

 

Gdyby Ziemia płynna pod skorupą była idealnie jednorodna to efekt zmian kąta osi skorupy ziemskiej do jądra byłby nieistotny. Brak zróżnicowania jednorodnie wirującej magmy nie zmienił by niczego w rozkładzie ciśnień na skorupę Ziemie od spodu, od strony jądra. Jednak już same plamy gorąca, and którymi przesuwają się kontynenty i tak tworzą archipelagi wysp daje do myślenia, że struktura wnętrza Ziemi wcale nie jest jednorodna. Badanie rozchodzenia się fal sejsmicznych we wnętrzu Ziemi może ujawnić jej strukturą, zupełnie jak ultrasonografia.



Artykuł [https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/na-granicy-jadra-ziemi-znaleziono-wiele-niezwyklych-struktur] pokazuje, że we wnętrzu Ziemi odkryto ogromne struktury na granicy jądra o wysokiej gęstości. Prac na temat prześwietlania Ziemi falami sejsmicznymi i odnajdywania struktur, przy których całe Himalaje to okruszek jest coraz więcej, ale najciekawsza praca na jaką się natknąłem dotyczy pozostałości planety Thea po zderzeniu z Ziemią, co doprowadziło do powstania Księżyca.



Można o tym przeczytać tutaj: [https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/tajemnicze-obszary-w-plaszczu-ziemi-moga-byc-pozostaloscia-prehistorycznej-kolizji].

 

3.4 Wnioski:


Dlaczego istnienie wewnętrznych struktur Ziemi jest takie ważne? Otóż z powodu tych struktur wznoszenie się magmy jest kanalizowane w pióropusze i strumienie magmy. Tutaj badanie, które to pokazuje [https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/nowe-dowody-wskazuja-ze-pioropusz-magmy-pod-yellowstone-biegnie-az-do-meksyku]. Wyraźnie widać, że strumień transportu ciepła jest skanalizowany. Ten strumień akurat znajduje się pod superwulkanem w Yellowstone.

 


 

Otóż statyczne ustawienie skorupy do jądra z czasem tworzy ustaloną równowagę pomiędzy naciskiem kontynentów na wnętrze Ziemie z ciśnieniem strumieni magmy spod spodu. Jeżeli jednak dochodzi do przesunięcia się osi ziemskiej skorupy stosunku do osi jądra to równowaga ciśnień zostaje zakłócona. Powoduje to zmiany wypiętrzenia skorupy a co za tym idzie wzmożonego wulkanizmu. Nawet kiedy rozbieżność osi nie jest duża to „pociągniecie” zmian osi jądra do skorupy, czyli wymuszenie synchronizacji wiąże się z wytworzeniem ogromnej energii cieplnej, która sama w sobie stanie się źródłem wulkanizmu.

Efekt szarpnięcia można to obie wyobrazić na modelu samochodu. Mamy silnik i koła. Kiedy sprzęgło wrzucone jest na luz, wtedy ruch kół jest niezależny od silnika. Odzwierciedla to sytuację bardzo płynnej magmy niemal jak woda. Ale tak nie jest. W płaszczu Ziemi jest płynna magma skanalizowana przez półplastyczne gęste masy. Półplastyczne masy mają ograniczoną podatność na zniekształcenie i w pewnym momencie, przy zbyt dużym różnicowym ruchu zaczynają stanowić gwałtownie rosnący opór. To tak jak w modelowym samochodzie sprzęgło silnika jest gwałtownie wrzucane przy zbyt dużej różnicy prędkości kół i silnika. Nastąpi synchronizacja, ale najpierw nastąpi szarpnięcie. Takie szarpnięcie w synchronizacji Ziemi oznacza tylko jedno – wulkanizm i nieoczekiwane zmiany w kontynentach jak wypiętrzenia i zatonięcia w trakcie ogromnych nieoczekiwanych trzęsień Ziemi.

 

W tym odcinku przeanalizowaliśmy trzy zjawiska czysto mechaniczne związane ze zmianą nutacji osi Ziemi:

- zmiana rozkładu ciśnień gorących strumieni magmy pod kontynentami

- wytwarzanie dodatkowego ciepła pod kontynentami z powodu różnicy kąta wirowania pomiędzy osiami jądra i skorupy

- efekt możliwego „szarpnięcia” synchronizującego oś jądra ze skorupą.

 

W następnym odcinku zajmiemy się ważnym wpływem cyklu Milankovicia na proces generowania pola magnetycznego Ziemi oraz warstwą ozonową.


Swami P. Saishiva

wtorek, 26 października 2021

Cykl Resetów co 41 000 lat - 1




Cykl Resetów co 41 000 lat

Część 1

1. Wprowadzenie


Zbliżamy się do granicy pomyślnego i stabilnego klimatu. Jesteśmy przyzwyczajeni do sprzyjającego środowiska, jakie stworzył nam obecny klimat, w miarę stabilna geofizyka oraz w miarę stabilne ochronne pole magnetyczne Ziemi. Niestety, ale nie zdajemy sobie sprawy, że klimat podlega wielkim cyklom. Załamania klimatu, zaniki pola magnetycznego Ziemi czy wzmożona aktywność sejsmiczna, zmiany, które niosły zniszczenie i wielkie wymierania powtarzają się w cyklach. Co było w przeszłości przyjdzie i w przyszłości. Krótkie cykle łatwo rozpoznać jak np. ten co 676 lat. Inaczej z cyklem znacznie dłuższym, aż 60 krotnie dłuższym. Trudno też rozpoznać fazę długich cyklów. Tu potrzebne są badania geologiczne i archeologiczne. W tym artykule zajmę się cyklem 41 000 lat (w skrócie 41k, gdzie k-kilo-znaczy tysiąc) i wykażę dwie rzeczy: pierwsza: że jest to cykl Milankovicia, czyli cykl dyktowany mechaniką nieba, a więc nieubłaganie regularny, a druga to, że znajdujemy się na skraju tego cyklu i czeka nas rychłe załamanie klimatu na skalę prawdziwie katastroficzną. Pokażę też jakie są oznaki końca tego cyklu i przejścia do następnego.

2. Historia katastrof 41k


2.1. Ostatnia zmiana cyklu, czyli ponad 40 tys lat temu


    Na stronie Science [https://science.sciencemag.org/content/371/6531/811] pojawiła się praca dotycząca badania odwracającego się pola magnetycznego co 41...42 tys. lat. Artykuł w swym wstępie podaje, że ostatnio pole magnetyczne zmieniło się około 41 tys. lat temu. To jest na tyle ważna wzmianka, że ją w całości tu zacytuję:

Reversing the field

    Do terrestrial geomagnetic field reversals have an effect on Earth's climate? Cooper et al. created a precisely dated radiocarbon record around the time of the Laschamps geomagnetic reversal about 41,000 years ago from the rings of New Zealand swamp kauri trees. This record reveals a substantial increase in the carbon-14 content of the atmosphere culminating during the period of weakening magnetic field strength preceding the polarity switch. The authors modeled the consequences of this event and concluded that the geomagnetic field minimum caused substantial changes in atmospheric ozone concentration that drove synchronous global climate and environmental shifts.

Science, this issue p. 811


W tłumaczeniu mamy:

Odwracanie pola

    Czy zmiana ziemskiego pola geomagnetycznego ma wpływ na klimat Ziemi? Cooper i in. stworzyli precyzyjnie datowany zapis radiowęglowy mniej więcej w czasie odwrócenia geomagnetycznego Laschampa około 41 000 lat temu z pierścieni nowozelandzkich bagiennych drzew kauri. Zapis ten ujawnia znaczny wzrost zawartości węgla C14 w atmosferze, którego kulminacją był okres osłabienia pola magnetycznego poprzedzający zmianę polaryzacji. Autorzy modelowali konsekwencje tego zdarzenia i doszli do wniosku, że minimum pola geomagnetycznego spowodowało znaczne zmiany stężenia ozonu w atmosferze, które spowodowały synchroniczne zmiany klimatu i środowiska na świecie.



Dalej jako Abstrakt artykułu czytamy:

    Archiwa geologiczne odnotowują wielokrotne odwrócenie biegunów magnetycznych Ziemi, ale globalne skutki tych wydarzeń, jeśli takie istnieją, pozostają niejasne. Niepewna kalibracja radiowęglowa ograniczyła badanie potencjalnych skutków ostatniej dużej inwersji magnetycznej, znanej jako wycieczka Laschampsa [41 do 42 tysięcy lat temu]. Używamy starożytnych nowozelandzkich drzew kauri (Agathis australis), aby opracować szczegółowy zapis atmosferycznych poziomów radiowęglowych w całej Laschamps Excursion. Dokładnie charakteryzujemy odwrócenie geomagnetyczne i wykonujemy globalne modelowanie chemiczno-klimatyczne oraz szczegółowe datowanie radiowęglowe zapisów paleośrodowiskowych w celu zbadania wpływów. Odkryliśmy, że minima pola geomagnetycznego ~ 42 k lat, w połączeniu z Wielkimi Minami Słonecznymi, spowodowały znaczne zmiany w stężeniu i cyrkulacji ozonu w atmosferze, napędzając synchroniczne zmiany klimatu na świecie, które spowodowały poważne zmiany środowiskowe, wydarzenia wymierania i transformacje w zapisie archeologicznym.


    42 tysiące lat czy może 41 tysięcy lat? Kiedy poszukiwałem streszczenia tej pracy w popularnonaukowych artykułach wszędzie jest używana liczba 42 tys. (a nie 41 tys. albo 41 do 42 tys. lat). To ważny szczegół, bowiem 42 tys. z niczym się nie kojarzy. Jednak sami autorzy we wstępie pracy mówią o około 41 tys. lat. Prowadzili szczegółowe badania, ale ich szczegółowość daje zakres lat. W ten zakres wpasowuje się jeden z cykli Milankovicia trwający właśnie 41 tys. lat i to ma ogromne znaczenie dla późniejszych rozważań. O tych badaniach można też poczytać na portalu Wolne Media: [https://wolnemedia.net/chwilowe-przebiegunowanie-ziemi-zabilo-neandertalczyka/], gdzie pokazany przedział lat to 41 560 a 41 050.

Ważne tu są następujące kwestie z powyższych badań:

1. Chwilowy, ale znaczący zanik pola magnetycznego.

2. Znaczący zanik ozonu.

3. Silne jonizujące promieniowanie kosmiczne docierające do powierzchni Ziemi.

4. Wielkie wymieranie.

5. Wulkanizm, a nawet super-wulkanizm (poniżej)


    Nie jest tu istotne, czy pole zmieniło swoją biegunowość trwale, czy chwilowo powracając do poprzedniej biegunowości. Trwałe zmiany biegunowości mamy w zapisach namagnetyzowania skał dna oceanicznego i to jest nieregularniy cykl co ok. 500 tys. lat [https://pl.wikipedia.org/wiki/Przebiegunowanie_Ziemi].


    Skutki tej zmiany pola magnetycznego to między innymi wyginięcie neandertalczyka, ale też wielkoskalowe wymieranie fauny i flory. Zanik pola trwał poniżej 1000 lat, ale doprowadził do spustynnienia Ziemi. Pokażę to dalej.

[źródło: sheffield.ac.uk/]
 

2.2. Przedostatnia zmiana cyklu, czyli ok 80 tys. lat temu


    W artykule [https://kopalniawiedzy.pl/Mtoto-pochowek-Afryka-Kenia-Panga-ya-Saidi,33693] opisany jest przypadek wykopania kości dziecka nazwanego Mtoto

Choć opisywany jest przypadek jednego pochówku, to znaczące jest datowanie tego pochówku. Jest to 78.3 tys lat +/- 4.1 tys. (art. źródłowy w Nature). Daje to przedział od 74.2 tys. lat do 82.4 tys. lat, który mieści się w wielokrotności cyklu 41k. Jest to podane jako najwcześniejszy znany pochówek, co znaczy ta data coś zmienia w historii ludzkości. Uważam, że w tym czasie wydarzyła się znacznie większa katastrofa, tylko zakres prawdopodobnych dat jest znacznie bardziej rozmyty – to wybuch superwulkanu Toba:

[https://wolnemedia.net/wybuch-superwulkanu-toba-prawie-zniszczyl-warstwe-ozonowa/]. Wybuch ten spowodował zniszczenie warstwy ozonowej i niemal zagładę gatunku ludzkiego. Oryginalny artykuł tutaj: [https://www.nature.com/articles/s43247-021-00141-7].


2.3. Trzecia wstecz zmiana cyklu, czyli ok. 120 tys. lat temu


    Im dalej wstecz tym trudniej o precyzję czasu, ale wciąż cykl się zaznacza i ma potężny wpływ na wczesnych ludzi. Artykuł o badaniach zmian DNA neandertalczyków [https://kopalniawiedzy.pl/nDNA-DNA-jadrowe-mtDNA-DNA-mitochondrialne-neandertalczycy,33623] sugeruje, że ok 110 tys. lat temu doszło do gwałtownego ochłodzenia, przez co wyginęły wszystkie, prócz jednej, linie neandertalczyków. Wskazuje to na globalną katastrofę i bardzo ciężkie warunki życia. Źródłowy artykuł z Science.org.

Podsumowanie cz. 1


    W tej części skupiłem się na samej historii, można by rzec zagłady gatunku ludzkiego, która to dziwnie wpisuje się w cykl ok 40 tys. lat. Dla porównania katastrofy w cyklu 676 nie miały tak katastrofalnego skutku by np. zanikła kultura i piśmiennictwo. Znamy swoją ciągłość i mamy zapiski do tysięcy lat wstecz pomimo licznych w tym okresie katastrof 676. Z katastrofami 41k rzecz ma się inaczej – o wiele gorzej. Szacuje się, że ludzkość była zredukowana do zaledwie tysięcy osobników na całym świecie, tak wynika z badań różnorodności DNA. W następnej części zajmę się mechaniką tych katastrof. Pokażę, dlaczego należy to wiązać z cyklami Milankovicia.
Swami P. Saishiva